+ Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Wątek: Czy wiecie co kupujecie? - etykiety

  1. #1

    Czy wiecie co kupujecie? - etykiety

    Czy wiecie co kupujecie? - etykiety


    Cześć,
    Rynek spożywczy jest zalewany produktami, których analiza składu może przerazić. Prawdopodobnie niewielu z Was czyta etykiety przed zakupem, np. ulubionej szynki czy parówek. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tematu się to zmieni. Współczesnemu człowiekowi coraz trudniej zaopatrzyć się w żywność w 100% naturalną – oczywiście coraz popularniejsza staje się tzw. „żywność ekologiczna” jednak jej ceny są odpowiednio wyższe. W przypadku kiedy nie mamy dostępu lub odpowiednich środków by zrezygnować z produktów przemysłu spożywczego jedynym „ratunkiem” jest świadomy zakup – a co za tym idzie wyłowienie tych, których skład jest „akceptowalny”. Znam skrajne przypadki kiedy „mieszczuch” przenosi się na wieś i otwiera swoje gospodarstwo by zająć się produkcją zdrowej żywności na swoje potrzeby (w dalszej perspektywie sądzę, że i na sprzedaż) – nie jest to jednak krok, na który każdy może sobie pozwolić.






    Czy etykieta jest dobrym źródłem informacji?

    TAK, producent jest zobowiązany do wyszczególnienia wszystkiego co znajduje się w jego produkcie – zdarzają się przypadki kiedy producent czegoś nie ujawnił/zataił, jednak jest to raczej rzadka praktyka. Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie sami skontrolować wszystkiego – pozostaje wierzyć w kontrole instytucji do tego powołanych. Na etykiecie możesz znaleźć wiele niejednoznacznych określeń, np. „mięso oddzielane mechanicznie” – większość nie jest świadoma co się za tym określeniem kryje (nie spodziewa się, że może się pod tym kryć zmielona papka „mięsa” składająca się ze skór/Ściegien/kości). Jest to jeden z najczęściej występujących problemów.

    Jak prawidłowo odczytywać listę składników na etykiecie?

    Składniki powinny być wymienione na etykiecie pod względem ich ilości w produkcie (od tego, którego jest najwięcej do najmniej) – co za tym idzie to co widnieje na początku listy znajdziecie go w największej ilości. Czytając etykietę zwrócicie uwagę na dodatki spożywcze oznaczane jako „E XXX” – symbol E oznacza, że jest to składnik dopuszczony do wykorzystania w przemyśle spożywczym i w niewielkich ilościach nie wykazuje działania niekorzystnego dla naszego zdrowia. Istnieją oczywiście niechlubne wyjątki takie jak: benzoesan sodu (E 211),glutaminian sodu (E 621) – mogą powodować podrażnienie żołądka oraz działać kancerogennie.

    Warto zwrócić uwagę na takie dodatki jak „soja/białko sojowe/hydrolizat białka” – o ile można pokusić się o stwierdzenie ,że jest to składnik naturalny to fakt jego zastosowania powinno nas dziwić (najczęściej w produktach mięsnych a nawet w czekoladzie). Zastanawiającym jest jego występowanie w szynkach różnej maści – przecież mięso samo w sobie jest bogate w białko – a na etykiecie składu zawartość protein jest na „naturalnym” poziomie mimo dodatku. Dalsze rozważania nad tym czy producenci chcą nas „nabić w butelkę” pozostawiam Wam (soja jest tanim źródłem białka – tańszym niż mięso). Pomijając aspekty ekonomiczne – bardziej powinno nas martwić to, że soja spożywana w „nadmiarze” przez młodych mężczyzn może przełożyć się na obniżenie ich płodności. Wykazano, że spożycie dzienne dawki koło 56 gram białka sojowego przekłada się na obniżenie potencji o 19%. Można długo wymieniać działania mające na celu ograniczyć koszta produkcji – w dziale jest kilka artykułów, które nawiązują do takich dodatków (np. syrop glukozowo-fruktozowy).






    Czytając etykietę spotkacie się także z oznaczeniami:
    Dodatki do żywności zostały pogrupowane w zależności od typu:
    E100 – 199
    W tej grupie znajdują się barwniki
    E200 – 299
    Tutaj znajdziecie różnego rodzaju konserwanty
    E300 – 399
    Grupa przeciwutleniaczy
    E400 – 499
    Grupa zagęszczaczy






    Powyższe przedziały mogą się „przesuwać” – regularnie pojawiać się mogą bowiem „nowe” dodatki do żywności (w każdej z grup).

    -----------------------------------------------------------
    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 17 marca 2003 r. dotyczące stosowania dodatków do żywności:
    Substancje pomagające w przetwarzaniu stosuje się zgodnie z ich funkcjami technologicznymi, w określonych dawkach oraz na określonych warunkach. Dozwolone substancje dodatkowe, dla których nie ustalono dopuszczalnych dawek, stosuje się w dawce najniższej, niezbędnej do osiągnięcia zamierzonego efektu technologicznego, zgodnie z dobrą praktyką produkcyjną.
    Dozwolone substancje dodatkowe nie mogą być stosowane w celu wprowadzania konsumenta w błąd co do jakości produktu.
    -----------------------------------------------------------







    Za Wiki:
    Chemiczne dodatki do żywności można ogólnie podzielić na:
    - kompozycje smakowo-zapachowe, zwane czasami mieszankami aromatyzującymi,
    - barwniki do żywności (dzielą się na organiczne naturalne, syntetyczne identyczne z naturalnymi, organiczne syntetyczne, nieorganiczne syntetyczne, barwniki pochodzenia mineralnego)[1].
    - emulgatory, zagęstniki, środki spulchniające i inne środki zmieniające konsystencję produktów,
    - konserwanty, przeciwutleniacze, stabilizatory - związki przedłużające trwałość produktów.
    Wszystkie te dodatki mogą mieć pochodzenie naturalne jak i sztuczne. Z tego punktu widzenia dodatki te dzieli się na:
    - naturalne – pochodzące bezpośrednio z produktów naturalnych,
    - identyczne z naturalnymi – tzn. syntezowane przez człowieka, ale o identycznej strukturze chemicznej do związków naturalnych,
    - sztuczne – syntezowane przez człowieka i o strukturze nie odpowiadającej żadnym związkom występującym naturalnie.

    Jakie mogą byś skutki długofalowe zwiększonego spożycia niepożądanych dodatków do żywności?
    - jak już wspominałem, niektóre mogą wykazywać działanie rakotwórcze oraz podrażniające dla układu pokarmowego. Innymi skutkami mogą być bóle głowy, alergie czy uczucie ciągłego zmęczenia, awersje pokarmowe
    - nie wymienię każdej substancji wraz z jej opisem (działanie często jest wielokierunkowe), jeżeli jesteście zainteresowani dokładnie tematem zachęcam do literatury lub zakupu książki o tej tematyce.

    Jakich dodatków chemicznych unikać?

    Lista może być długa i dla większości niezrozumiała – ograniczę się do najpopularniejszych:
    Sztuczne barwniki, słodziki/aspartam, acesulfam K/, azotyny i azotany, glutaminian sodu, benzoesan sodu, Tartrazyna.

    Słowem zakończenia:
    Czy należy się bać dodatków do żywności – uważam, że nie – jednak musimy zdawać sobie sprawę co jemy i czym grozi nadmierne spożycie określonych substancji.

    Najwięcej dodatków znajdziemy w wędlinach, deserach, słodyczach oraz napojach. Najczęściej widzę zależność, że im dłuższą przydatnością charakteryzuje się określony produkt tym większą ilość dodatków znajdziemy na etykiecie.

    Nie poruszałem tego tematu w tym opracowaniu – ale zwróćcie uwagę, że popularne parówki/kiełbaski często mają niewiele wspólnego z mięsem i takich bym na Waszym miejscu unikał. W ostatecznym rozrachunku każdy podejmuje decyzje, które będą miały swoje konsekwencje w przyszłości. Czytajcie etykiety, analizujcie składy i nie dajmy sobie serwować odpadów w ładnym opakowaniu – jeżeli konsumenci by byli świadomi tego co jedzą to z pewnością wiele firm by upadło z braku klientów na ich „super mixy”.






    [1] http://www.ulicaekologiczna.pl/wp-co...onserwanty.pdf
    [2]Clinical and biological activity of soy protein powder supplementation in healthy male volunteers. Goodin S, Shen F, Shih WJ, Dave N, Kane MP, Medina P, Lambert GH, Aisner J, Gallo M, DiPaola RS. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2007 Apr;16(4):829-33.

    Opracował: maniak7000
    Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. Zezwolenie na kopiowanie po wcześniejszym uzgodnieniu z autorem.
    Ostatnio edytowane przez maniak7000 ; 08-09-14 o 07:38
    Nie doradzam przez PW.
    Pozdrawiam
    maniak7000


    Do poczytania:
    Baza Wiedzy


  2. #2
    Zdarza mi się że nie czytam etykiety tylko biorę lepsze z pułki. Ale to tylko dla tego że z pospiechu. Ale jak mam czas to jak mnie jakis produkt zaciekawił to zawsze czytam jego skład.

+ Odpowiedz w tym wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów