+ Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Wątek: Ginekomastia, lipomastia - częste przypadłości

  1. #1

    Ginekomastia, lipomastia - częste przypadłości

    Ginekomastia, lipomastia - częste przypadłości






    Na wstępie na pewno wypada rozróżnić kwestię ginekomastii i lipomastii - wygląda to często podobnie lecz przyczyny i wszelkie inne aspekty są zdecydowanie różne. Wiele osób boryka się z nadmiernym otłuszczeniem w zakresie klatki piersiowej, a w szczególności w okolicach sutków, co np. w szkołach średnich, gimnazjach (generalnie w młodym wieku) jest często powodem do wstydu i śmiechu rówieśników. Nie jest to przyjemne, ale bardzo często tak to wygląda. W przypadku lipomastii, która nie ma charakteru tak zwanego patologicznego, odpowiednia i zbilansowana dieta oraz indywidualnie dobrane ćwiczenia (w tym również aerobowe) są w stanie poprawić większą część niedoskonałości tego typu.

    Są jednak przypadki bardzo oporne - ważna jest zatem profilaktyka - zdrowy tryb życia, kontrola lekarska, wczesne wykrycie (oczywiście nie dajmy się zwariować). Ginekomastia to już nieco inna bajka… Omówimy sobie oba typy przypadłości oraz sposoby radzenia sobie z nimi i wykrywania przy pomocy odpowiednich badań.
    Ginekomastia.

    Ta przypadłość nazywana jest piersią kobiecą u mężczyzn. Może się objawić w wyniku czynników fizjologicznych oraz patologicznych. Następuje na skutek rozrostu trzech lub oczywiście którejś z wymienionych tkanek: gruczołowej, tłuszczowej, włóknistej. Zdarza się to przeważnie w okolicach sutków, zaś osoba borykająca się z tym wcale nie musi być nadmiernie otyła. Występować może ginekomastia jednostronna lub obustronna, zaś przyczyny tej dolegliwości są bardzo różne (choroby lub działania własne). W przypadku chorób, czy schorzeń przedstawia się to mniej więcej tak (i może prowadzić do ginekomastii):

    Zapalenie wątroby.
    Marskość wątroby.
    Zaburzenia w gospodarce testosteronu.
    Specyficzne lekarstwa i/lub narkotyki brane stosunkowo regularnie.
    Choroby osłabiające czynności organizmu.
    Guzy: np. nadnerczy, przysadki mózgowej.
    Dolegliwości rakowe: prostata, płuca, jądra, okrężnica.

    Oczywiście ginekomastia jest normalnym i fizjologicznym stanem, aczkolwiek w okresie dojrzewania u płci męskiej. Przed osiągnięciem lat 20 najzwyczajniej w świecie zanika (z reguły). Procentowo większość chłopców wchodzi w ten stan w wieku 14 lat, zaś w wieku 17 lat oznaki zanikają (z 65-70% chłopców do około 7-9%). Ginekomastia wtórna pojawia się najczęściej u mężczyzn, którzy przekroczyli 65 lat (okres zmian hormonalnych). Jeżeli występuje/utrzymuje się ona po drugiej dekadzie życia, należałoby udać się do lekarza rodzinnego, który skieruje nas na podstawowe badania lub od razu odeśle na przykład do lekarza endokrynologa. W przypadku utrzymującej się ginekomastii (jeśli to akurat ta przypadłość), przyczyna może być jedną z wyżej wymienionych, aczkolwiek nie musi. Jest rzecz jasna diametralna różnica pomiędzy zwiększeniem się piersi u mężczyzn w wyniku powiększenia ilości tkanki tłuszczowej, a powiększania się na tle gruczołowym. Zdecydowanie lepiej jest jeśli przypadłość (oczywiście jednoznacznie stwierdzona) występuje obustronnie, gdyż wyklucza to ryzyko raka oraz niektórych innych groźnych chorób.
    Kolejną możliwością jest wystąpienie tak zwanej ginekomastii posterydowej wywołanej środkami farmakologicznymi - sterydy anaboliczno-androgenne (SAA). Problem ten jest dość szeroki i średnio spotyka, statystycznie rzecz ujmując, co trzecią osobę stosującą doping (wiadomo, iż granica nagina się w obie strony). Przeważnie stosowanie tego typu środków farmakologicznych wpływa na wzrost stężenia androgenów (hormony płciowe charakteryzujące się budową sterydową, u mężczyzn produkowane przez komórki śródmiąższowe jąder oraz korę nadnerczy). Co za tym idzie? Otóż prowadzi to do znacznych wahań i zaburzeń w ogólnej gospodarce hormonalnej danej osoby - mowa rzecz jasna głównie o zachwianiu homeostazy testosteronowej (jeden z czynników wymienionych wcześniej, który ma wpływ na wystąpienie ginekomastii). Układ odpornościowy oraz inne mechanizmu organizmu wykonując szeregi czynności opartych na procesach biochemicznych w różnym stopniu odpiera nadmiar środków hormonalnych, jednakże w konsekwencji tych działań rozwija się bardzo często właśnie przypadłość zwana ginekomastią.
    Lipomastia.

    Jest po prostu otłuszczeniem ciała - faktem jest, iż jest ono bardzo widoczne i skumulowane nadmiernie w okolicach klatki piersiowej i sutków. Nazywana jest często ginekomastią rzekomą. Nie posiada charakteru oraz uwarunkowań patologicznych, zatem jest tutaj znacznie łatwiej niż w przypadku ginekomastii. Takiej osobie można polecić trzy fundamenty zdrowej i dobrze wypracowanej sylwetki - dieta, trening, suplementacja (pamiętajmy, że jest ona wyłącznie dodatkiem do planu dietetycznego, jednakże w przypadku lipomastii jest bardzo wskazana).
    W zależności od somatotypu (typu metabolicznego) ustalamy zapotrzebowanie kaloryczne oraz składników pokarmowych. Bilans kaloryczny ustalamy nieco poniżej wartości wymaganej/podstawowej, aby był on ujemny i nastawiony na spalanie zbędnej tkanki tłuszczowej. W przypadku planu treningowego, wplatamy w niego ćwiczenia aerobowe (bieganie na powietrzu lub bieżni elektrycznej, rower stacjonarny lub tradycyjny, eliptyk) wykonywane rano na czczo lub po treningu na siłowni. Podczas sesji na siłowni kładziemy nacisk na mięśnie piersiowe, aby rozbudować i wzmocnić tkankę mięśniową okrytą nadmierną ilością tłuszczu - osiągając odpowiednie dla nas kształty mięśni piersiowych będą one widoczne wraz ze zmniejszeniem procentu tkanki tłuszczowej w okolicach klatki (w tym również sutków - wszystko powinno się ustabilizować). Suplementy jakie można polecić to klasyczne spalacze lub połączenie środka termogenicznego z suplementem lipogenicznym, aby „uderzyć” w źródło problemu z każdej strony.
    Rozpoznanie problemu.

    W jaki sposób rozpoznać z czym mamy do czynienia? Można dokonać wstępnego rozpoznania o charakterze wizualnym - generalnie to co może budzić nasze podejrzenia oraz skłonić nas do wizyty u lekarza endokrynologa lub innego specjalisty (lekarz rodzinny również może skierować nas na niektóre badania w tym zakresie). Pierwszym sygnałem w kierunku stwierdzenia ginekomastii może być powiększenie u mężczyzny jednej lub obu piersi oraz tak zwana nadwrażliwość sutkowa. Mogą pojawić się przebarwienia otoczki sutkowej, zaś w przypadku dotyku może pojawić się odczuwalny ból oraz zgrubienia (uczucie twardości) świadczące o nagromadzeniu się zbyt dużej ilości tzw. tkanki gruczołowej. Jak wspominałem już wyżej, zaburzenia hormonalne (głównie testosteronu) są jedną z przyczyn ginekomastii - androgeny produkowane są przez komórki Leydiga w jądrach, zatem warto sprawdzić czy wyglądają one normalnie oraz czy nie odczuwamy bólu i nadmiernej twardości przy dotyku.
    Lipomastię można rozpoznać w podobny sposób (sposób obserwacji klatki piersiowej), jednakże charakteryzuje się one nadmiernym otłuszczeniem klatki piersiowej na szerszą skalę niż wyłącznie okolice sutków. Ponadto dotykając otoczki sutkowe powinniśmy w tym przypadku wyczuć miękką tkankę tłuszczową, a nie twardą gruczołową. Są to rzecz jasna metody niedokładne i raczej prowizoryczne, mające na celu wstępne rozpoznanie o kwalifikacji do bardziej szczegółowych badań czy konsultacji.
    Badania i przeciwdziałanie.

    Pamiętajmy, że pod zbadaniu wstępnym lekarz specjalista zdecyduje czy dokładne badania laboratoryjne są w ogóle konieczne. Korzystając z czynników mających wpływ na pojawianie się ginekomastii (podążając tym tropem), lekarz zleci badania oceniające prawidłowe funkcjonowanie wielofunkcyjnego gruczołu, czyli wątroby. Jak już wiecie, przyczyna może leżeć również w hormonach - zatem badania hormonalne na obecność testosteronu, LH (lutropina, hormon luteinizujący - odpowiada za funkcjonowanie u mężczyzn komórek śródmiąższowych produkujących testosteron) i prolaktyny (hormon peptydowy wpływający na wzrost gruczołów sutkowych oraz funkcjonowanie gonad i wątroby) są jak najbardziej wskazane i właściwe. Wszystko, łącznie z ukierunkowaniem podejrzeń po badaniach, zależy od równowagi między testosteronem, a hormonem luteinizującym. Możemy mieć do czynienia w takim przypadku z:

    odpornością androgeniczną,
    uszkodzeniem jąder lub jądra,
    nadmiernym wytwarzaniem estrogenów.

    Wszystkie te czynniki mogą prowadzić do rozwoju ginekomastii.


    źródło: http://www.bb-mag.pl/index.php/zdrow...e-przypadlosci
    Nie doradzam przez PW.
    Pozdrawiam
    maniak7000


    Do poczytania:
    Baza Wiedzy


  2. #2
    Niestety tak się dzieje kiedy mamy poziomy hormonów rozregulowane. Najczęściej za wysoko estradiol i progesteron a za nisko najważniejszy, testosteron. Polecam suplementować się cynkiem, witaminą b6, a w poważniejszych przypadkach - lekarz specjalista. Jeśli chodzi o poziom testosteronu to zawsze lepiej go wspierać, najlepiej łącząc wysiłek fizyczny z odpowiednio zbilansowaną dietą i suplementami. Jeśli chodzi o suplementację to pisałem wcześniej cynk, witamina b6, magnez , a na wieczór najlepiej zarzucić zma, czyli kombi tych składników, które wcześniej wymieniłem. Do tego Arginina na noc i ostatnio dosyć popularne adaptogeny, które też wspierają poziom hormonów. Polecam Recovery Adaptogens Scitec'a bo to połączenie 3 bardzo dobrych i potwierdzonych naukowo składników które wspierają organizm, dodają energii, niwelują skutki zmęczenia. No i najważniejsze, czyli sen, mocny, głęboki, nieprzerwany sen także wspomaga nasz organizm.

+ Odpowiedz w tym wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów